poniedziałek, 28 marca 2016

Szczotka Tangle Teezer

Szczotka Tangle Teezer Salon Elite po 3 latach testów.



Swoją pierwszą sztukę dostałam na urodziny w 2013 roku. Co na opakowaniu pisze producent?

Profesjonalna szczotka idealna do każdego rodzaju włosów. Rozczesuje zarówno mokre, jak i suche włosy bez ich ciągnięcia i szarpania.

Mam chyba najcięższy w obsłudze typ włosa: włosy falowane, szybko się niszczą, ciężko rozczesują, w ułamek sekundy po umyciu, wysuszeniu robi mi się z nich dread. Przy krótszych włosach nie miałam problemów z rozczesywaniem, jednak gdy zaczęłam je zapuszczać rozczesywanie zwykłymi szczotkami było bardzo bolesne.

Jest cała z plastiku. Część do rozczesywania złożona jest z krótszych i dłuższych "igiełek". Do wyboru jest wiele kolorów. Ja otrzymałam fioletowo - różową. Po ponad 3 latach zamienię ją na nową - tym razem czarno pomarańczową.


Działanie?
Dzięki tej szczotce zaczęłam rozczesywać włosy suche i mokre bez zapłakiwania się, wyrywania, łamania i rozdwajania. Włosy zaczęły być miękkie i ładniejsze. Nie elektryzują się. Zgrałam się z nią niesamowicie.

Po 3 latach zauważyłam mocne ślady użytkowania. Ząbki powyginały się, jednak nie traktowałam tej szczotki delikatnie. Częste podróże i tarmoszenie tej szczotki w plecakach i torbach i ciężkie do rozczesywania włosy trochę dały się jej we znaki, ale i tak uważam, że trzyma się nieźle. Niżej porównanie starej szczotki (różowa) z nową (pomarańczowa - neooooon <3).




W tej 3- letniej widać łuszczący się plastik i powyginane ząbki, jednak mimo to radzi sobie świetnie. W nowej zaś nie spotkałam się z twardymi ząbkami, jak czytałam w innych opiniach.
Promocja w Hebe (45zł) i zajączek skusiły mnie na nowy model a stary przejmie moja mama, która również polubiła się z tą szczotką. Mój ukochany również zauważył, że czesanie tą szczotką daje przyjemny masaż głowy.




Jak dla mnie szczotka ma dwie wady:
1) Między ząbkami bardzo lubi zbierać się kurz
2) Jak spadnie na ziemię, wytwarza taki hałas, że budzi domowników i moją roczną sąsiadkę z góry ;)

Kosztuje około 40 - 50 zł. Dużo, ale starcza na długi czas i poczuwszy komfort użytkowania nie wyobrażam sobie targać znowu skórę głowy i włosy innymi grzebieniami czy szczotkami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz