czwartek, 17 marca 2016

Drożdże na włosy

Dopadło i mnie. Mniej więcej od stycznia zaczęłam pić drożdże. Jednak smak i możliwość zastąpienia ich siemieniem lnianym sprawił, iż przerwałam ich picie.
Dokładnie 25.02 zaczęłam je pić po dłuższej przerwie niezażywania niczego ze względu na uczulenie na siemię lniane.

Drożdże są bombą odżywczą. Zawierają pełno witamin, aminokwasów, mikroelementów, które pozytywnie wpływają na nasz organizm.



Paczuszka świeżych drożdży kosztuje około 1 złotówki. Zalewam wrzątkiem 1/4 rozkruszonej kostki, dobrze mieszam, czekam aż ostygnie, dolewam mleczka i wypijam. I tak codziennie. Po miesiącu zrobię sobie przerwę na wcierkę z Jantaru oraz żeby organizm nie przyzwyczaił się zbytnio.

Efekty? Po fryzjerze u którego byłam 23.02 włosy urosły mi już 3 cm.
A licząc ten okres czasu gdzie piłam drożdże a potem siemię mam na głowie pełno nowych włosków i włosy są grubsze. Zarasta mi łysy placek przy skroni, z którym walczę.
Nie ominął mnie wysyp wyprysków na twarzy, ale to minęło i teraz cieszę się tym, że cera nie przetłuszcza mi się tak bardzo jak wcześniej, mniej przetłuszczają mi się włosy. Wpływu na paznokcie nie zauważyłam.

Ze swojej strony polecam. Warto przetrzymać ten smak. Mimo, że już wyczekuje, tej kilkutygodniowej przerwy od drożdży to wrócę do tej metody.

Wraz z piciem drożdży polecam picie większej ilości wody. Żeby nam brzuszek nie wzdymał, a poza tym woda to samo zdrowie :)

Picie drożdży jest świetną alternatywą dla suplementów diety. Wiadomo, że to co naturalne jest dobre dla organizmu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz